Przed nami ostatnie chwile 2013 roku. Jaki był? Co nam przyniósł? Jak będziemy go wspominać? Na pewno nie brakowało w ciągu ostatnich 12 miesięcy ważnych wydarzeń związanych z winem. Związanych w mniej, lub bardziej oczywisty sposób.

IMG_0152

Marzec – konklawe, zwołane po zaskakującej abdykacji Benedykta XVI, wybrało na nowego papieża kardynała Jorge Bergoglio z Argentyny. Pierwszy ojciec święty z Ameryki Południowej przyjął imię Franciszek i wzorem świętego Franciszka ujął wszystkich swoją skromnością. Papież potrafi się obejść bez luksusowego pałacu, limuzyn i przepychu. Nie wyobraża sobie jednak obiadu bez kieliszka wina…

Maj – Robert Lewandowski znalazł się na ustach całego sportowego świata po tym, jak w półfinale Ligi Mistrzów wbił cztery gole naszpikowanemu gwiazdami Realowi Madryt. To wydarzenie wyrzuciło „Królewskich” z najbardziej prestiżowych rozgrywek w Europie oraz… miało niebagatelny wpływ na obniżenie spożycia wina. Czemu? Bo Niemcy fetowali sukces Borussi piwem, zaś Hiszpanie po dotkliwej porażce potrzebowali czegoś znacznie mocniejszego!

Czerwiec – Wimbledon. Polacy opanowali najstarszy i najbardziej prestiżowy turniej tenisowy na świecie. Agnieszka Radwańska i Jerzy Janowicz dotarli do półfinałów, zaś Łukasz Kubot osiągnął ćwierćfinał. To wydarzenie bez precedensu, więc cała trójka mogła z czystym sumieniem raczyć się wimbledońskimi specjałami: szampanem i truskawkami ze śmietaną.

Lipiec – Chorwacja dołączyła do Unii Europejskiej, z czego ucieszyli się nie tylko Chorwaci, ale także Polacy, którzy uwielbiają spędzać wakacje nad Adriatykiem. Może wreszcie nie trzeba będzie stać w kilometrowych korkach w okolicach granicy słoweńsko – chorwackiej w drodze po słońce i cudownie proste chorwackie wina?

Październik – firma Kondrat Wina Wybrane hucznie świętowała pierwsze urodziny. Bawiliśmy się w warszawskim Forcie Sokolnickiego, dumnie goszcząc na przyjęciu urodzinowym czołowe postaci świata kina, teatru, estrady i telewizji. Wypiliśmy morze wina, ale trudno się dziwić – okazja była podwójna: urodziny firmy i samego Marka Kondrata. Sto lat niech żyją nam!

urodziny_KONDRAT-275

Również w październiku pożegnaliśmy Tadeusza Mazowieckiego, pierwszego premiera wolnej Polski. Był politykiem z klasą, co przyznają nawet jego oponenci. To on zapoczątkował zmiany, które doprowadziły Polskę do NATO i Unii Europejskiej i otworzyły na świat. Między innymi na import wina z najdalszych regionów. Choćby za to warto wypić kieliszek dobrego czerwonego wina za jego pamięć.

Listopad – na Ukrainie wybuchły protesty przeciw władzom, które nie podpisały umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Setki tysięcy Ukraińców pod wodzą bokserskiego mistrza Witalija Kliczki dzień w dzień, mimo siarczystego mrozu, wychodziły na majdan w Kijowie wyrażając swój sprzeciw. I choć słowo „wina” było odmieniane przez wszystkie przypadki, na majdanie chodziło raczej o winę prezydenta Janukowycza niż o nasz ulubiony trunek. Ale z pewnością w Polsce możemy, a nawet powinniśmy, wznieść toast za pomyślne zmiany na Ukrainie.

Grudzień – po długiej chorobie zmarł Nelson Mandela, legendarny przywódca RPA, wybitny polityk, wielki człowiek, laureat pokojowej Nagrody Nobla. Mandela był symbolem przemian w Afryce, dzięki niemu dziś RPA jest jednym z najbogatszych i najlepiej rozwiniętych krajów Afryki. Także w dużej mierze dzięki Mandeli, południowoafrykańskie wina dziś mogą gościć na naszych stołach. Co więcej, rodzina Mandeli ma swoją winnicę i pod nazwą „House of Mandela” sprzedaje wina na całym świecie.

Iwona Tarnowska-Ciosek