Nadchodzi jesień, a wraz z nią długie, chłodne wieczory. Znów będziemy marznąć i tęsknić za latem. Jak sobie poprawić humor? Niezawodnym sposobem jest dobre jedzenie, dobre wino i dobry film. A czemu by tego nie połączyć? Oto nasz subiektywny przegląd najciekawszych filmów o jedzeniu. A jeśli chodzi o wino – wiecie, gdzie kupić najlepsze!

Podróż na sto stóp (The Hundred-Foot Journey, 2014) Reżyseria: Lasse Hallström, w rolach głównych: Helen Mirren, Om Puri.

Zaczynamy od nowości, wciąż w polskich kinach. Urocza opowieść o hinduskiej rodzinie, która szukając swojego miejsca po pożarze restauracji w Bombaju trafia najpierw do Londynu, a potem do Francji. Tam postanawiają otworzyć rodzinną restaurację, pełną głośnej muzyki i aromatycznego jedzenia. Traf chce, że dokładnie naprzeciw słynnego lokalu, wyróżnionego gwiazdką Michelina i prowadzonego przez wspaniałą Helen Mirren. Historia może dość przewidywalna, ale ogląda się to wspaniale i z uśmiechem.

Kobieta na topie (Women on Top, 2000) Reżyseriawoman-on-top: Fina Torres, obsada: Penélope Cruz, Murilo Benício.

Ciepła opowieść o zdradzonej, pełnej temperamentu kobiecie (zjawiskowa Penelope Cruz), która odkrywa w sobie ogromny talent kulinarny i błyskawicznie staje się gwiazdą telewizyjnego programu kulinarnego. Staroć, ale dobrze się ogląda. No i ta młodziutka Penelope!

Julie i Julia (2009), Reżyseria: Nora Ephron, obsada: Meryl Streep, Amy Adams.

Prawdziwa historia: sekretarka Julie Powell ma dość swojej pracy i postanawia w ciągu roku zrobić wszystkie 542 dania z legendarnej książki swojej imienniczki Julii Child „Mastering The Art. Of French Cooking”. Wszystko opisuje na blogu, a następnie wydaje opowiadanie „Julia i Julia, 365 dni, 524 przepisy, 1 mała kuchnia”, które staje się podstawą scenariusza. Dobrze się ogląda, plus fenomenalna Meryl Streep w nominowanej do Oscara roli Julii Child.

Ostatnia miłość na ziemi (Perfect Sense, 2011) Reżyseria: David Mackenzie, obsada: Ewan McGregor, Eva Green.

Zaczyna się typowo, romantycznie i przewidywalnie. Ona jest naukowcem, on szefem kuchni, wpadają na siebie przypadkiem i zakochują. Potem jednak nic już nie jest sztampowe. Pojawia się tajemnicza epidemia, która pozbawia ludzi po kolei wszystkich zmysłów. Dla szefa kuchni utrata smaku jest szczególnie dotkliwa. „Życie bez smaku nie ma sensu, teraz wystarczy tylko mąka i smalec” – mówi. Warto zobaczyć, nie zrażając się bezsensownym polskim przekładem tytułu filmu „Perfect Sense”.

tostJagodowa miłość (My Blueberry Night, 2007) Reżyseria: Wong Kar Wai, obsada: Norah Jones, Jude Law.

Kolejny źle przetłumaczony tytuł, ale film trzeba zobaczyć. Jude Law piecze jagodowe ciasto dla Norah Jones, czyli nieszablonowa historia miłosna z gotowaniem w tle. Ciepły, klimatyczny i trochę senny film, choć to akurat idealnie na jesienne wieczory. Tylko gdzie tu znaleźć świeże jagody do ciasta według przepisu Jude Lawa…?

Tost. Historia chłopięcego głodu (2010) Reżyseria: S.J. Clarkson, obsada: Helena Bonham Carter, Freddie Highmore.

Film na podstawie autobiograficznej książki Nigela Slatera, brytyjskiego autora książek i programów kulinarnych. Młody Nigel mieszka w dziwnym domu, z surowym ojcem i chorą matką, która nie potrafi gotować. Najczęściej chłopiec dostaje więc po prostu przypalone tosty. Wszystko zmienia się, kiedy po śmierci matki do ich domu trafia pomoc domowa, wprost szalejąca w kuchni. Wtedy między Nigelem a panią Potter rozpoczyna się kulinarna rywalizacja o względy ojca. Smakowite.

 

 

Iwona Tarnowska-Ciosek