Nie jest dobrze. Polska jest hen, hen, gdzieś na szarym końcu rankingu. Statystyczny Polak rocznie wypija około 5 butelek wina. W tym samym czasie statystyczny Francuz poradzi sobie z 6… skrzynkami po 12 butelek każda, a Włoch wypije jeszcze więcej!

Kondrat_po-co-siegniesz-600

Statystyki wyglądają tak: rocznie na świecie produkuje się 3,2 miliarda skrzynek wina, czyli 38,4 miliarda butelek. 54 procent to wina czerwone, 37 procent to białe, a 9 procent – różowe. Kto wypija najwięcej? Nie Francuzi, nie Włosi, nawet nie Chińczycy. Amerykanie – 339 milionów skrzynek. Nieznacznie mniej wynosi spożycie we Francji (296 mln), Włoszech (288 mln) i Niemczech (274 mln). Kolejne rynki to Chiny (144 mln) i Wielka Brytania (133 mln). Jeśli chodzi o spożycie wina na mieszkańca – liderują Włosi przed Francuzami, Szwajcarami i Portugalczykami. Polacy w obu statystykach tak daleko, że nawet nas nie widać…

A kto najwięcej wydaje na wino? Amerykanie, Francuzi i Brytyjczycy. Zdaniem International Wine & Spirit Research już za dwa lata Francuzi spadną na trzecie miejsce. W USA na wino rocznie wydaje się w przeliczeniu około 100 miliardów złotych, czyli mniej więcej trzy razy więcej niż w Polsce na… obronę narodową (w Wielkiej Brytanii i Francji mniej więcej 50 mld zł).

Statystyki pokazują także ogromne różnice w preferencjach. I tak na przykład jeśli chodzi o wina musujące – światowym liderem w spożyciu są Niemcy, którzy wypijają 46 milionów skrzynek rocznie (po 9 butelek na głowę, licząc tylko pełnoletnich obywteli). W sumie co szósta butelka wina wypita w Niemczech to wino musujące. Za ich plecami są Francuzi (30 mln skrzynek) i Rosjanie (26 mln). Z kolei Amerykanie ewidentnie nie gustują w bąbelkach. Z 339 milionów wypitych przez nich skrzynek wina tylko 18 milionów (5,3%) to wina musujące.

Oczywiście, jak w wielu innych statystykach, po piętach USA i Europie depczą Chiny. W latach 2009 – 2013 spożycie wina w Kraju Środka wzrosło o 70% i stale się zwiększa. Eksperci przewidują, że do 2018 wzrośnie o kolejnych 25%. Producenci zacierają ręce – to w końcu 1,3 miliarda potencjalnych klientów!

Jeśli chodzi o Polskę – liczby wyglądają słabiutko, choć spożycie wina stale rośnie (niestety – nie tak szybko jak w Chinach). Naturalnie, klienci sklepów Kondrat Wina Wybrane zdecydowanie zawyżają statystyki i nie do Państwa powinny być kierowane pretensje o niskie spożycie. Ale tak to już jest – wydawcy i czytelnicy książek zastanawiają się, czemu 70% Polaków w ogóle nie czyta; sportowcy i trenerzy debatują, dlaczego uczniowie nie chodzą na w-f; a filmowcy zadają sobie pytanie, czemu widzowie chcą oglądać idiotyczne seriale i lekkie komedie, a nie poważne filmy. My wspólnie możemy się pochylić nad niskimi statystykami spożycia wina w Polsce. Z drugiej strony warto pamiętać, żeby statystyki nie traktować śmiertelnie poważnie. Przecież kiedy wychodzimy na spacer z psem, to statystycznie mamy po trzy nogi!