W czasie niedawnych igrzysk wiele osób oburzał fakt, że w niektórych dyscyplinach, takich jak skoki narciarskie czy, przede wszystkim, łyżwiarstwo figurowe noty sędziowskie mają decydujące znaczenie. Jak można, pytali, pozostawić kwestię medali olimpijskich w rękach ludzi, którzy mogą mieć akurat zły dzień, inne niż wszyscy preferencje czy po prostu nie dostrzec tego, co widzą telewizyjne kamery. W idealnym świecie wszystkie wyniki sportowe powinne być mierzalne bez pomocy subiektywnych sędziów – w centymetrach, sekundach i trafieniach. Niestety, a może na szczęście, nie żyjemy w idealnym świecie i czasami musimy stworzyć język, który pozwoli zmierzyć to, co niemierzalne.

W tym samym czasie, kiedy coraz więcej osób utyskuje na niesprawiedliwe oceny sędziów skoków narciarskich, coraz więcej osób korzysta z ocen i nagród, jakie krytycy przyznają winom. Jeśli te budzą kontrowersje, to raczej wśród innych krytyków, sommelierów i tych najbardziej zainteresowanych, czyli winiarzy, a nie wśród konsumentów. Ci odnaleźli w nich proste narzędzie do trudnej sztuki nawigacji w skomplikowanym świecie wina. I, podobnie jak z nawigacją samochodową, jest to narzędzie, które bardzo się przydaje, ale też warto wobec niego stosować zasadę ograniczonego zaufania.

100 punktów Parkera

Najsłynniejszą punktację win stworzył Robert M. Parker Jr., twórca The Wine Advocate, który jako młody człowiek porzucił zawód prawnika, by zostać najsłynniejszym krytykiem winiarskim swoich czasów. Pomogły mu w tym niezwykłe zdolności sensoryczne (w tym kapitalna pamięć) i diabelsko prosta punktacja. Oceniane przez Parkera (dzisiaj już przez jego współpracowników) wina dostają notę od 50 do 100 punktów. W przedziale 50-59 mieszczą się wina nieakceptowalne, wadliwe, w przedziale 60-69 – słabe, przedział 70-79 to wina średnie, 80-89 to wina od nieco ponadprzeciętnych do bardzo dobrych, 90-95 – wina doskonałe, 96 zaś – wina niezapomniane.

Według Parkera tak rozciągnięta skala pozwala na bardziej precyzyjne oceny niż często stosowana w Europie skala 20-punktowa. O tym, że ma rację może świadczyć fakt, że szybko zaczęli stosować ją inni krytycy i że do dzisiaj, kiedy jego gwiazda nieco przygasła, magia parkerowskich setek, a nawet dziewięćdziesiątek z ogromną siłą działa na wyobraźnię fanów wina.

Nie wszystko złoto, co się świeci

Warto wziąć jednak poprawkę na to, że tego typu oceny zawsze są wypadkową obiektywnych cech wina i subiektywnych gustów krytyka. I właśnie dlatego wiele osób patrzy na nie ostrożnie. Kiedy Parker był w latach dziewięćdziesiątych u szczytu chwały, niektórzy winiarze zorientowali się, że na wyższą notę w jego kajeciku, a finalnie także cenę sklepową, mogą liczyć wina dobrze zbudowane, beczkowane i z zaokrągloną taniną. Zaczęli więc robić wina pod jego gust. W efekcie doszło do wypierania innych win przez ten właśnie styl. Zjawisko to nazwano “parkeryzacją”, a jednym z jej efektów była inflacja punktacji zdolnego krytyka.

Podobnie rzecz ma się z nagrodami konkursów winiarskich, których przyznaje się dzisiaj tak dużo, że czasem trudno rozeznać się, które faktycznie zasługują na uwagę, a które nie. Przed zakupem win z etykietą pełną medali warto pamiętać o kilku rzeczach. Po pierwsze, globalnych konkursów, w których cenieni degustatorzy sprawdzają w ciemno jakość naprawdę dużej liczby win – od słabych po wybitne – jest bardzo niewiele. Po drugie, fakt, że jakieś wino dostało złoty medal, nie oznacza, że jest jedynym zwycięzcą. Win, które były najwyżej punktowane, a tym samym dostały najwyższe oznaczenie, może być kilkaset! W cenionym konkursie Decanter World Wine Awards złotych medali przyznano w zeszłym roku 455, srebrnych – 3341, a brązowych – 7038. Wszystkie te wina są oczywiście warte zainteresowania, a większość z nich prezentuje fantastyczny poziom, ale też nie dajmy sobie wmówić, że któreś z tych win jest TYM najlepszym na świecie.

Komu zaufać?

Co w takim razie warto polecić fanom wina, szukających jasnych wskazówek zakupowych? Przede wszystkim korzystanie z wyników tych konkursów, które dorobiły się najlepszej reputacji. Czym sobie na to zasłużyły? Gronem doświadczonych jurorów, klarownymi zasadami przyznawania nagród i szeroką gamą degustowanych win. Oprócz wspomnianego konkursu Decanter World Wine Awards będzie to np. International Wine Challenge, francuski Concours General Agricole czy odbywający się w Niemczech Mundus Vini. Wśród krytyków i mediów oceniających wina warto zwrócić uwagę na nestora światowej krytyki, Hugh Johnsona, Jancis Robinson, Tima Atkina, Jamesa Sucklinga, Antonio Galloniego, La Revue du Vin de France, Wine Specator.

Wysoko oceniane przez krytyków wina możecie także znaleźć w sieci Kondrat Wina Wybrane. Wszystkie dostępne są na stronie marekkondrat.pl w jednym miejscu – w sekcji Wina nagrodzone. Warto zajrzeć do niej w poszukiwaniu wyjątkowych etykiet, pamiętając jednocześnie, że nasze gusta nieco się różnią, a najlepsze wino to takie, któremu sami przyznalibyśmy 100 punktów.