Zbliża się Tłusty Czwartek, więc warto wcześniej pomyśleć o odpowiednich winach. Głównie słodkich.

Tłusty Czwartek to, przede wszystkim, celebrowanie łakomstwa, odpuszczenie sobie liczenia kalorii i wszelkich diet; to czas, kiedy, kultywując wielowiekową tradycję, słodko żegnamy karnawał i wchodzimy w okres Wielkiego Postu.

Po cierpliwym odstaniu w porannych kolejkach do najlepszych cukierni, po grzesznym, całodziennym obżarstwie pączkami, pączusiami, faworkami, wracamy do domów i… kontynuujemy tłustoczwartkowe tradycje. Aby było jeszcze przyjemniej, podajmy do nich odpowiednie, czyli głównie deserowe lub słodkie, wina. I tu praktyczna rada: o winach lepiej pomyśleć i zakupić je kilka dni wcześniej, bo dość ciężkie butelki z trunkiem mogą przeszkodzić w doniesieniu wypieków, a zwłaszcza faworków, w idealnym stanie.

Poniżej znajdziecie kilka sugestii, które ułatwią i przyspieszą wybór odpowiednich win:

Do faworków pasują dość zwiewne i delikatnie słodkie: moelleux, deserowebezalkoholowe; szczytem doskonałości będzie wino musujące.

Pączki, z racji różnego nadzienia, wymagają nieco większej uwagi:

nadzienie różane: najlepiej podać słodkiego gewurztraminera lub szamorodni tokaj

z powideł węgierkowych: wino musujące albo lambrusco

czekoladowe: lambruscoprimitivo

pączki z adwokatem: wino musujące.

Jeśli na stole pojawią się inne, równie pyszne słodkości, to zaserwujmy:

do smażonych plasterków jabłek: wino polskiemoelleux, deserowebezalkoholowe

do churroswino musujące albo lambrusco.

Do staropolskich, tradycyjnych specjałów, które czasem trafiają się w menu, pasują:

do purcliczyli małych pączków smażonych na patelni  – wina opisane powyżej

do oparzeńców (pączków z ciasta chlebowego, które po upieczeniu polewano gorącą wodą oraz stopioną słoniną) – primitivolambrusco

do plińców (placków ziemniaczanych)  – lambrusco

do ciastek drożdżowych – wino musującemoelleux

do pączków z boczkiem lub skwarkami – lambruscoprimitivo.

Pamiętajmy, że zgodnie z tradycją pączek musi mieć co najmniej 400 kalorii i powinien być usmażony na smalcu. Żeby spalić kalorie zdobyte po zjedzeniu jednego pączka, trzeba biegać przez ok. 30 minut! Jeśli do każdego pączka wypijemy jeden kieliszek (100 ml) słodkiego wina, „zyskamy” dodatkowo od 100 do 120 kcal, a to wymaga przedłużenia czasu biegania o ok. 10 minut. A więc jedzmy, pijmy i biegajmy na zdrowie!