Co trzeba pić, żeby dostać Nagrodę Nobla? Reguły chyba nie ma, my sugerujemy czerwone wino, które jak wiadomo dobrze wpływa na wszystko. Wiemy za to dokładnie co się pije, kiedy już się dostanie Nobla. W tym roku na przykład szampana Taittinger Brut Réserve, Villa Cafaggio 2011 Chianti Classico oraz Calvet Réserve du Ciron 2010 Sauternes. Komitet Noblowski opublikował właśnie pełne menu oficjalnego bankietu dla laureatów.

nobel

To jeden z wielu zwyczajów związanych z najbardziej znaną nagrodą na świecie. Ogłoszenie laureatów następuje w październiku, ale oficjalny bankiet odbywa się w grudniu. Wtedy najwybitniejsi naukowcy i pisarze nie tylko odbierają medale i dyplomy, lecz także mają okazję spotkać najwybitniejszych… szefów kuchni i sommelierów podczas oficjalnego bankietu. Co więcej, menu jest ogłaszane publicznie. Być może ma to dodatkowo mobilizować do walki o Nagrodę Nobla, bo rzeczywiście brzmi przepysznie!

Na przystawkę zupa krem z kalafiora z mozaiką z czerwonych krabów królewskich, groszku i kiszonych kwiatów kalafiora. Danie główne to polędwica z jelenia podana z terriną z marchewki, pieczonymi w soli złotymi burakami oraz wędzoną cebulą perłową i puree ziemniaczanym. Na deser nobliści dostali sorbet z dzikich jeżyn z Gotlandii, szafranową panna cottę i biszkopt z brązowego masła.

Co ciekawe, Komitet Noblowski publikuje na swojej stronie internetowej kompletne menu z wszystkich poprzednich bankietów. Można dzięki temu zobaczyć jak zmieniały się kulinarne mody przez ponad 100 lat przyznawania nagród.

Co jadł Henryk Sienkiewicz, kiedy odbierał Nobla za „Quo Vadis” w 1905 roku? Między innymi fileta z soli, pieczeń z kuropatwy i krem z karczochów, które popijał winem Chateau Doutor oraz Porto Sandeman.

101 lat później Wisława Szymborska raczyła się homarem w kremie kalafiorowym z kawiorem, perliczką w sosie cytrynowym oraz sorbetem z czarnych porzeczek z waniliowym parfait. Do picia podano między innymi szampana Pommery Brut Millésimé z 1990 roku, Château Lafaurie-Peyraguey z 1990 roku oraz wódkę Absolut.

Komitet Noblowski przygotowanie bankietu zleca najlepszym sztokholmskim szefom kuchni. Swoją drogą, zadanie niełatwe, a presja – gigantyczna: w końcu jedzenie i wino muszą być dosłownie godne Nobla