Dostawa Same Day Express i Comfort

Dostawa tego samego dnia w Warszawie. Sprawdź!

Darmowa dostawa

Darmowa dostawa zamówień powyżej 349 zł

Odbiór osobisty FedEx

Odbiór osobisty w blisko 4000 punktów FedEX

Dołącz do WG

Dołącz do WinoGrono i kupuj do 40% taniej

Nagrody za polecenia

Nagrody za polecenia znajomym

Outlet win

Kupuj do 20% taniej w outlecie

Jesteś zainteresowany ofertą?
Skontaktuj się z nami!
Restauracje, kawiarnie, sklepy
Wino i prezenty dla firm
Przemysław Jurycki
tel. 668 671 390
oferty@mkondrat.pl
przemyslaw.jurycki@mkondrat.pl
Jesteś zainteresowany ofertą?
Skontaktuj się z nami!
tel. 668 671 008
sklep@mkondrat.pl
(pon.-pt. w godzinach 9:00-17:00)
Oferta dla firm
Przemysław Jurycki
tel. 668 671 390
oferty@mkondrat.pl
przemyslaw.jurycki@mkondrat.pl
10 grudnia 2014

Woda. Znacznie więcej niż H2O

Prawda jest taka, że większość z nas – miłośników wina – zaczynała od tanich, kiepskich win. Od nieśmiertelnej Sofii na domówkach w liceum, od Egri Bikaver przy ognisku czy Kadarki na plaży.

Co więcej – choć mało kto się do tego dziś przyzna – na początku dziwiliśmy się popularności tego trunku: kwaśne to, cierpkie, słabsze niż wódka, trudniejsze do picia niż drinki czy piwo, a i głowa potrafi niemiłosiernie dokuczać dzień po. A gdyby przy tych pierwszych winnych próbach ktoś nam zaczął opowiadać o aromatach, finiszu, nutach smakowych i zapachowych, o łączeniu konkretnych win z konkretnymi potrawami, dekantowaniu, odpowiedniej temperaturze i doborze kieliszków – postukalibyśmy się tylko w czoło z politowaniem.

Dziś wiemy dużo więcej, wypiliśmy mnóstwo wina – tego dobrego, znakomitego, choć kiepskie też się zdarzało. Dziś wiele rzeczy nie przechodzi nam przez usta. Choć zdarzają się sytuacje podbramkowe: gdy znajomi wyciągają butelkę do kolacji, mówiąc „kupiliśmy specjalnie, bo wiemy, że ty wolisz wino”, od razu odpowiadam: „ale dziś mam taką ochotę na wódkę!”.

Może więc nie powinniśmy się dziwić i patrzeć z powątpiewaniem, kiedy Martin Riese mówi, że jest sommelierem, zajmującym się wyłącznie wodą, a karta wód w jego restauracji w Los Angeles liczy 42 strony!

woda

Z gazem czy bez?

– Szefowie kuchni zajmują się jedzeniem, sommelierzy troszczą się o wino, ale wygląda na to, że nikt nie interesuje się wodą – mówi w rozmowie z CNN Michael Mascha, antropolog żywności, który właśnie wydał książkę, w której opisał 200 różnych rodzajów butelkowanej wody z całego świata. – W karcie win w dobrej restauracji znajdziesz 200 pozycji. Ale kiedy prosisz o wodę, pytają cię tylko: z gazem czy bez?

Riese oraz Mascha przekonują, że woda wodzie nierówna, że to znacznie więcej niż po prostu H2O. Riese zresztą do opisywania różnych wód używa tych samych słów, które są w słowniku każdego sommeliera. Dobiera także konkretne wody do poszczególnych dań.

Inna do szparagów, inna do trufli

Cytowany przez CNN Riese ocenia na przykład, że znana i ceniona woda Voss, podawana zresztą w butelce zaprojektowanej przez Calvina Kleina, ma wyraźne kwasowe nuty i znakomicie pasuje do szparagów. Z kolei duńska woda Iskilde, wydobywana z niedawno odkrytego źródła (zdaniem ekspertów jest tak stara, że może pochodzić z epoki lodowcowej) ma słodki posmak oraz ziemiste nuty, dzięki czemu jest wręcz idealna do past, grzybów oraz pizzy z truflami. Nawiasem mówiąc – jej litr koszuje około 40 złotych. Dużo? I tak mało w porównaniu z Laquen z Patagonii, która jest ponad dwa razy droższa. Ale za to jest „delikatna i subtelna” i ma niską mineralność, dzięki czemu świetnie pasuje do delikatnych i wyszukanych potraw, takich jak sushi. Przy deserach z kolei, zdaniem Riese’a, świetnie odnajdzie się hiszpańska woda Vichy Catalan, lekko słonawa i z kwasowymi nutami, dzięki czemu przełamie słodycz czekolady.

Fanaberia? Problem bogatych ludzi? A może naprawdę ważny, choć dotąd raczej pomijany aspekt w kulinarnych przygodach? To już każdy musi ocenić sam – przecież dla wielu ludzi wciąż fanaberią jest picie wina. Na pewno świetny pomysł na wyróżnienie się z tłumu. Odkąd Riese w swojej restauracji wprowadził 42-stronicową kartę wód, obroty wzrosły o 500 procent.

Poprzedni wpis:
Następny wpis:

O autorze

Iwona Tarnowska-Ciosek

Iwona Tarnowska-Ciosek

Nigdy nie ma dość odkrywania: nowych miejsc, smaków, doznań, ludzi. Pasjonatka żeglowania, miłośniczka dogów niemieckich i fanka jazdy konnej, która co pół roku znajduje sobie nowe hobby. Bo życie jest za krótkie, żeby ciągle pić to samo wino.

Artykuły autora

Zestawy

Polecamy zestaw

Miselle na co dzień
Dostępnośćduże ilości
234,00 zł
210,00 zł
Najniższa cena z 30 dni sprzed obniżki: 222,00 zł
-10%