Podanie odpowiedniego wina do sosu pesto nie jest prostą sprawą. Z pozoru nie ma tu nic skomplikowanego – ot, utarte razem orzeszki pinii, parmezan, czosnek, oliwa i bazylia. A jednak aromatyczna ekspresja tych składników stawia przed winem konkretne wymagania. Może się okazać, że będą tak wysokie, że najlepiej sprostają im wina spoza Włoch, ale po kolei.

Wino i pesto

Dwa podstawowe zadania dla naszego kandydata to zrównoważenie bogactwa oliwy i parmezanu i zapewnienie zielonych aromatów, które wejdą w dialog z bazylią. Przyda się także trochę ciała, które sprosta intensywności czosnku i oliwy. Naturalnym wyborem będą świeże, białe wina, ale oczywiście nie wszystkie.

pesto2

Oryginalne pesto genovese pochodzi z Genui, stolicy Ligurii i włoskich podróżników. Najsłynniejszym z nich był oczywiście Krzysztof Kolumb, ale odkryciami zasłynęły też całe zastępy innych genueńczyków. Można podejrzewać, że mieszkańcy jednego z najbardziej kosmopolitycznych portów Italii nie mieliby nic przeciwko, by  łączyć pesto z winem z Nowego Świata. Tym bardziej, że jedno z nich wydaje się wprost stworzone do liguryjskiego specjału.

pesto4

Mowa oczywiście o nowozelandzkim sauvignon blanc. Italia oferuje największe na świecie bogactwo białych win, ale mało które z nich dostarczy tak wymarzone dla pesto aromaty ziół i grejpfruta, a do tego odpowiednią kwasowość i intensywny owoc. Wystarczy raz spróbować pesto z kieliszkiem sauvignon z Antypodów, by na dobre otworzyć się na międzykontynentalne połączenia.

Wino i pesto

Jeśli ktoś obstaje jednak przy kluczu geograficznym, nie zawiedzie się na vermentino. Odmiana pochodzi z Ligurii, ale wspólnie z bazylią zawojowała też Prowansję i Sardynię, gdzie daje najciekawsze białe wina tej śródziemnomorskiej wyspy. Dzięki aromatom cytrusów, zielonego jabłka i ziół, a także dobrej strukturze i wysokiej kwasowości, znajdzie nić porozumienia z daniem z lokalnego podwórka.

Spośród innych białych win warto na pewno wypróbować pełne cytrusowych aromatów i świeżości Gavi, które powstaje niedaleko granicy Ligurii z Piemontem. Dobrym wyborem może też okazać się Sancerre, a wiec sauvignon blanc w nieco bardziej klasycznym, ascetycznym wydaniu.

Wino i pesto

Jeśli chcielibyśmy połączyć pesto z czerwonym winem, powinniśmy zadbać o kandydata z młodzieńczym wigorem, wysoką kwasowością i owocową świeżością. Sprawdzi się chianti, ale warto wypróbować także sangiovese w delikatnym, czereśniowym wydaniu z sąsiedniego regionu Marche.

Wino i pesto

Sprawy ostatecznego wyboru wina nie ułatwia fakt, że klasyczne genueńskie pesto doczekało się wiele wariacji i zastosowań. Można je spotkać już nie tylko w połączeniu z makaronem, ale także chlebem, krewetkami, sałatką, pizzą, a nawet stekiem. Każda z tych kombinacji to kolejne wyzwanie dla szukających idealnego połączenia z winem, ale w końcu pesto to danie dla odkrywców, także tych winiarskich.

Autor prowadzi bloga: www.enoeno.pl