21 stycznia marznący deszcz pokrył ulice Krakowa.DSC_4341

Mieszkańcy królewskiego miasta, którzy musieli wyjść z domów, ryzykowali poważnymi kontuzjami.

Goście, zaproszeni na otwarcie winnego sklepu Kondrat Wina Wybrane – nie zawiedli.

Goście dostojni, cisi i zmysłowi. Jak wina, które przyszli skosztować.

Rzadko wyrzucający z siebie niepotrzebne słowa. Poeci, wrażliwi obserwatorzy życia, artyści spełnieni i aspirujący oraz ci, którzy relacje z winem mają mniej skomplikowane.

Odwieczne marzenie połączenia arystokratyczności i demokratyczności wina stało się na moment, na parę chwil przy kieliszku na Dolnych Młynów 9 w Krakowie.

A potem przy dużym stole w Nowej Prowincji u Turnauów na Brackiej, na której padał zimny deszcz.

Ewa Lipska – z dedykowaną mi książką, Ryszard Krynicki – z Sonetami Szekspira w tłumaczeniu St. Barańczaka (niebawem przeczytam je w formie audiobooka), Adam Zagajewski, pół rodu Turnauów – i wszyscy z kieliszkiem wina w ręku…

Może to właśnie ono wyzwala tę… sztukę?…