Darmowa dostawa zamówień powyżej 300 zł
Solaris, bo o nim mowa, to chyba najbardziej rozpoznawalna odmiana winorośli w Polsce. Każdy, kto miał styczność z polskim winem, wymieni ją wśród odmian, z których win próbował. Skąd wzięła się jej popularność i na czym polega fenomen tej odmiany?
A teraz zgasimy światło i do rana nie będziemy mieli żadnych zmartwień, a rano, jeżeli się nam zechce, to postaramy się o nowe. Dobrze?
Solaris Stanisław Lem
Na początku warto wspomnieć, że nie jest to nasza, polska odmiana, choć wiele osób ją właśnie za taką uważa. Pochodzi z Niemiec, a dokładnie z Instytutu Hodowli Winorośli we Freiburgu. Ciekawostką jest, że chociaż jest hybrydą i w swoim genomie posiada geny Vitis amurensis, Vitis lincecumii, Vitis rupestris i Vitis vinifera, to w 2001 roku została wpisana na listę odmian Vitis vinifera, czyli winorośli właściwej (upraszczając, należy do tego samego gatunku, co cabernet sauvignon czy chardonnay). Jej twórcą jest Norbert Becker (1937-2012), który to krzyżując dwie odmiany winorośli (merzling x geisenheim 6493) otrzymał w 1975 roku nową winorośl i nadał jej wdzięczną nazwę solaris. Tyle suchych faktów. Pora przejść do tego, skąd wziął się fenomen tej odmiany.
Solaris to przede wszystkim bardzo odporna odmiana i mam tu na myśli zarówno czynniki naturalne, jak i ludzkie. Wykazuje wysoką odporność na wszelkie choroby grzybowe winorośli, w szczególności na mączniaka rzekomego, przez co jest idealną odmianą do wykorzystania w uprawach ekologicznych. Jest też bardzo wytrzymała na mróz (-24˚C) i może być sadzona nawet w chłodniejszych rejonach Polski. W sprzyjających warunkach jest podatna na działanie szlachetnej pleśni, co pozwala wytwarzać z niej wina w stylu tokajskim. Daje wysoki plon, dojrzewa bardzo wcześnie (pierwsza połowa września, a nawet koniec sierpnia, co w polskich warunkach pozwala jej osiągnąć dojrzałość, zanim przyjdą jesienne deszcze), szybko rośnie i kumuluje dużo cukru, przez co nadaje się do wytwarzania win słodkich. W rękach sprawnego winiarza, który redukuje plon, aby zwiększyć jakość wina, potrafi zachować kwasowość i odpowiedni poziom alkoholu. Jeśli wykorzysta się dodatkowo odpowiednie praktyki enologiczne, jak chociażby w Winnicy L’Opera, gdzie powstaje Sol Sol, solaris daje piękne wino. W ręku amatora, któremu zależy tylko na ilości wyprodukowanych butelek i wysokim poziomie cukru, daje wina o olbrzymiej zawartości alkoholu, niskiej kwasowości, niezrównoważone, płytkie i pozbawione finezji. Dlatego tak ważne jest, by do tej łatwej w uprawie odmiany mieć odpowiednie podejście, bo chociaż wybacza więcej niż inne winorośle uprawiane w Polsce, to można z niej zrobić produkt winopodobny.
Według statystyk KOWR (Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa) na koniec 2022 roku solaris jest najchętniej uprawianą odmianą winorośli w Polsce. Jej areał to 102,09 ha, co daje 13,27 % powierzchni upraw winorośli w kraju, solaris aż w 9 województwach plasuje się na pierwszym miejscu. Najwięcej gruntów obsadzonych tą odmianą znajduje się w województwie zachodniopomorskim (16,87 ha), małopolskim (14,15 ha) i lubuskim (13,65 ha, drugie miejsce za rieslingiem). Warto wspomnieć, że oprócz Polski, solaris jest też chętnie uprawiany w Niemczech, szczególnie w Badenii, z której pochodzi, ale także w Belgii, Danii, Szwecji, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii, Norwegii, we Włoszech (Alto-Adige) i na Morawach. W krajach o chłodniejszym klimacie jego popularność wiąże się z wysoką mrozoodpornością, ale coraz częściej jest sadzony ze względu na swoją odporność na choroby, przez co może być wykorzystywany w uprawach ekologicznych, ma to miejsce chociażby w północnych Włoszech. Jest szczepem mocno aromatycznym. Najczęściej występujące aromaty w winie z solarisa to pomarańcza, gruszka, brzoskwinia, agrest, cytrusy, ananas, pigwa, banan, kwiat bzu, ale także orzech laskowy, migdał, nuty krzemienne. Jego profil aromatyczny jest często porównywany przez specjalistów do chardonnay. Dzięki różnym metodom zastosowanym w produkcji może dawać wina lekkie, delikatne, o owocowych aromatach, jak chociażby Winnica L’Opera Sol Sol, lub ciężkie, gęste, beczkowane, a nawet pomarańczowe, czego dobrym przykładem jest Winnica L’Opera Ancymon (gdzie solarisowi towarzyszy odmiana solira). Lżejsze wersje solarisa można łączyć z rybami, krewetkami, kurczakiem, a te cięższej budowy, w typie Winnica L’Opera Czas Na (gdzie oprócz solarisa znajdziemy również szczep helios) z polską kuchnią, schabowym, kaczką. Przy winach pomarańczowych tylko nasza wyobraźnia jest ograniczeniem.
Podsumowując, solaris jest winem idealnym do wakacyjnego celebrowania, czy to pity solo, jako aperitif, czy w towarzystwie rozmaitych dań. Pamiętajcie, to, że kiedyś próbowaliście polskiego wina z solarisa i nie przypadło wam do gustu, nie jest powodem, żeby skreślać tę odmianę i polskie winiarstwo, może po prostu trafiliście na winiarza, który jeszcze nie odnalazł swojej drogi i zamiast w jakość, brnie w ilość.
Mateusz Hudyka